Magia kolorowych domków przyciąga tutaj tłumy turystów. Bajkowy, wręcz nierzeczywisty wygląd sprawia, że trudno uwierzyć w prawdziwość tego miejsca. Na pierwszy rzut oka Burano przypomina wesołe miasteczko. Tęczowe budynki uśmiechają się do turystów i kuszą fotografów. Odbijające się w kanałach wodnych kolorowe fasady są idealnym miejscem na zrobienie zdjęcia z wakacji. Wydaje się, że jest to idealne miejsce dla każdego turysty. Czy na pewno?

Burano - Wenecja - Kolorowe domki

Historia Burano

Pierwszymi mieszkańcami wyspy byli kolonizatorzy z Cesarstwa Rzymskiego. Kolejny ważny punkt w historii to podbój Europy przez Attylę wraz z ludem Hunów w V wieku. Część mieszkańców podbitego Altino uciekło na wyspę i zasiedliło nowe miejsce. Najważniejszym faktem związanym z tą okolicznością jest ochrzczenie wyspy nową nazwą. Na cześć „Porta Boreana„, czyli północnej bramy w ich starym mieście, wyspę nazwano Burano.

Koronkarstwo

Przez lata nic szczególnego nie działo się na wyspie. Biedni rybacy codziennie wypływali na połów, a ich żony zajmowały się domem. Osamotnione, z nadmiarem wolnego czasu kobiety zaczęły interesować się dzierganiem koronek. Z czasem ich wyroby koronkarskie zdobyły rozgłos w całej Europie. W XVI wieku nastąpił rozkwit handlu misternie plecionymi produktami, pozwalając tym samym podnieść majętność mieszkańców wyspy. Niestety w XVIII wieku nastąpił upadek tej branży na wyspie. Kobiety z innych krajów nauczyły się również pleść koronki, więc import z Burano był nieopłacalny. Oprócz tego rewolucja przemysłowa sprawiła, że żmudne, ręczne dzierganie było całkowicie nieefektywne.

Burano - Muzeum Koronkarstwa - Szkoła

Między XVIII a końcem XIX wieku przemysł na wyspie praktycznie nie istniał. Aż w roku 1872 otworzono z powrotem szkołę koronkarstwa. Druga młodość przemysłu nie wytrwała i tej próby. Ceny materiału w XX wieku sprawiły, że produkcja koronek była droga i jej zaprzestano, a szkołę zamknięto.

Obecnie stara się podtrzymywać tradycję dziergania koronek. Przy Muzeum Koronkarstwa funkcjonuje instytut, który uczy tradycyjnych technik.

Muzeum

Przy głównym placu Piazza Galuppi mieści się Szkoła i Muzeum Koronkarstwa (Scuola e Museo del Merletto). Można zobaczyć tam różne przykłady ściegów, rysunki oraz kilka zastosowań koronek w odzieży. Mieliśmy szczęście spotkać w środku 6 kobiet, które głośno konwersując, dziergały nowe koronki. Tymczasem nasza wizyta w muzeum już się skończyła. Tak po prostu. Parę kroków i już człowiek kieruje się do wyjścia. Ogromne rozczarowanie. Mimo że jest to Muzeum Koronkarstwa! Ekspozycja jest bardzo mała. Cena 5 euro za bilet to szaleństwo. My na szczęście mieliśmy wykupiony pakiet wejść do 11 muzeów, więc nie odczuliśmy tego.

Wejście: bilet normalny 5 euro, ulgowy 3,5

Ręczne robienie jednej koronkowej rzeczy potrafi trwać latami, więc prawdziwe produkty kosztują majątek. Większość sklepików na Burano sprzedaje produkty robione maszynowo w Chinach.

Domki

Według legendy gospodyni malowała swój dom na unikalny kolor, aby jej mąż, wracając z połowu ryb, mógł go rozpoznać podczas gęstej mgły. W praktyce pewnie chodziło o wracanie po pijaku z baru, ale nie wchodźmy w szczegóły. Tradycja malowania domów na odmienne kolory się zachowała. Obecnie jest nawet regulowana specjalnymi przepisami. Domy stojące obok siebie nie mogą być pomalowane na ten sam kolor. Barwa nie może się też zbyt często powtarzać na całej wyspie. Podobno dom należy odmalowywać co pół roku. W praktyce dużo budynków nie widziało nowej farby od bardzo dawna. Może dlatego, że nikt w nich nie mieszka? Nie wiem, ale podczas naszej wizyty mieliśmy okazję zobaczyć, jak jeden z domów był odmalowywany na intensywny fiolet. Prawda musi leżeć gdzieś pośrodku. To, co nam spodobało się szczególnie to dobieranie zasłonki w drzwiach pod kolor domu. Detal robiący różnicę.

Obok Burano jest druga wysepka z kolorowymi domkami – Mazzorbo. Można na nią przejść mostem lub wysiąść przystanek przed Burano.

Inne rzeczy

Na wysepce rybaków nie może zabraknąć targu rybnego. Niestety, w trakcie naszej wizyty był już zamknięty. Atrakcją, którą widać z daleka jest charakterystyczna, krzywa wieża kościoła San Martino. Książkowy przykład na to, że wyspa nie jest najlepszym miejscem na stawianie budowli. Na głównym placu, przy muzeum stoi pomnik kompozytora urodzonego na Burano – Baldassara Galuppiego. Łasuchy powinny zainteresować się cukierniami, w których można kupić przepyszne lody i pistacjowe bezy.

Mimo że Burano nie ma nic wspólnego z włoskim klimatem, to jest to świetna atrakcja turystyczna. Można mówić, że nudno, że nie ma co zwiedzać. Owszem, ale co z tego? Wysepka sama w sobie jest ciekawa. Wywołuje emocje i zapada w pamięć. Jeśli ktoś chce zachwycać się zabytkami, to polecam zostać w Wenecji.

Informacje

Pojedynczy bilet ważny przez 75 minut na vaporetto kosztuje € 7.50. Najlepiej kupić bilet 24-godzinny (20 Euro) lub kilkudniowy, jeśli zostajesz dłużej w Wenecji. Jak kupić kartę Venezia Unica możesz przeczytać tutaj.

Tramwaj wodny płynący z Wenecji na Burano ma numer 12 (linia nocna N) i odpływa z przystanku Fondamente Nove. Jeśli zaczynasz swoje zwiedzanie od Piazzale Roma, na którym zatrzymują się autobusy jadące do Wenecji, to masz dwie możliwości:

  1. Możesz wsiąść w vaporetto nr 5.2 lub 4.2 i popłynąć do Fondamente Nove a tam przesiąść się w linie 12.
  2. Na Piazzale Roma wybierz vaporetto nr 3, które płynie na wyspę Murano i tam wysiądź na przystanku Murano Faro (przy latarni morskiej). Tam przesiądź się na linię numer 12.

Mapa trasy tramwajów wodnych w Wenecji – do pobrania

Mapa Wenecja - Vaporetto - Trasa