Dubai Aquarium & Underwater Zoo – relacja

Dubai Aquarium różni się od tych, które już mieliśmy okazję odwiedzić – w Lizbonie, Wrocławiu, Barcelonie. Dubajskie akwarium to rzeczywiście akwarium a nie budynek po którym się chodzi. Jeden zbiornik, pod który można wejść przez specjalny tunel. Trochę, a w zasadzie bardzo byłem zawiedziony tym faktem na miejscu, ale stwierdziłem, że zaczekam z oceną do końca wizyty.

Dubai Aquarium and Underwater Zoo - Tunel

Dubai Aquarium

10 milionów litrów wody

Akwarium w Dubaju znajduje się w środku centrum handlowego – tak jak we wrocławskiej galerii handlowej Arkady Wrocławskie. Jaka jest różnica? Centrum handlowe The Dubai Mall jest największe na świecie pod względem powierzchni. Dubai Aquarium zachowuje proporcje w stosunku do tego budynku. Zbiornik wodny o obojętności 10 milionów litrów jest jednym z największych na świecie. Akwarium o długości 51 metrów, szerokości 20 metrów i wysokości 11 metrów robi wrażenie.

Tunel pod akwarium wykonany jest z 4 akrylowych części, z której każda waży 32 tony. Ściany tunelu tworzą kąt o 270 stopniach, który sprawia, że rzeczywiście ma się wrażenie bycia pod wodą. Człowiek otoczony jest przez setki pływających dookoła ryb. Jak wcześniej wspomniałem tunel różni się od tuneli we Wrocławiu czy Barcelonie. Biegnie na przestrzał pod całym akwarium. Mało urozmaicenia, ale doświadczenie ciekawe.

Za darmo

Goście centrum handlowego mogą za darmo oglądać wielką ścianę akwarium, które w 2008 roku otrzymało nagrodę Guinnessa za największy akrylowy panel na świecie. Nie trzeba wydawać pieniędzy żeby podziwiać wszystkie stworzenia pływające w tej ogromnej masie wody. Czy jest to fair wobec ludzi płacących za bilety? Uważam, że tak, bo jest znaczna różnica między byciem w tunelu i po za nim. Oprócz tego sam Dubai Mall zyskuje w oczach. Jest tu po prostu ładnie.

The Dubai Mall - Akwarium w Dubaju

 

Zwierzęta

Dubai Aquarium and Underwater Zoo - Video

Za akrylową ścianą o grubości aż 750 mm pływa ponad 300 rekinów i płaszczek. Jest tu też największy zbiór tawroszy piaskowych, kuzynów żarłaczy białych. Wszystkie rekiny mają wszczepione chipy i są przez cały czas monitorowane. Zwierzęta nie są agresywne, ponieważ przyzwyczajono je do regularnego karmienia. Dlatego też oferowane jest pływanie w stroju nurka wśród tych wszystkich drapieżników.

W wodzie o stałej temperaturze 24 stopni całkowitą ilość ryb można liczyć w tysiącach. W tunelu mającym 48 metrów długości naprawdę spędza się sporo czasu, robiąc zdjęcia przepływającym zwierzętom. Szczególnie płaszczkom, które z dołu wyglądają jak kosmici.

Underwater zoo

Po przejściu tunelu wjeżdża się dwa piętra wyżej gdzie czeka cię dalsza część zwiedzania. W tym miejscu zaczyna się podwodne zoo. Byłem nastawiony, że Underwater Zoo, będzie dalszą częścią akwarium. Nazwa jednak trochę oszukuje. Są tutaj zwierzaki, które żyją pod wodą, ale głównie w zbiornikach wodnych obok, których się przechodzi. Nie ma już klimatu chodzenia pod wodą. W zasadzie to chodzi się po lesie tropikalnym. Zwiedzanie zoo podzielone jest na trzy etapy, które przedstawiają życie morskie i nie tylko, w trzech ekologicznych strefach. W lesie deszczowym, na skalistych wybrzeżach i w oceanie.

Zwierzęta jakie można zobaczyć to m.in. piranie, wydry, papugi, sowy (do których dochodzi się po mostkach linowych), nutrie amerykańskie, pingwiny, krokodyle, meduzy i różnego rodzaju ryby. Szczególną frajdę robi akwarium ze strzelczykami indyjskimi. Ryby te potrafią pluć wodą. Robią to zazwyczaj żeby strącić jakiegoś robaka albo muchę. Nad taflą wody zawieszone są tarcze, do których plują ryby. Jak dziecko przetestowałem to kładąc palec na środku tarczy. Trochę ruszania dłonią a po chwili jedna z ryb chlusnęła wodą w moją rękę. Choćby dlatego warto wydać pieniądze na bilet. Ola była za to zachwycona jednym z pingwinów, który pozował do zdjęć. Wystarczyło podejść do szyby a on podpływał i stroił miny.

Podsumowanie

Bez pośpiechu wszystko zajęło nam trochę mniej niż półtora godziny. Będąc na wakacjach i chcąc zwiedzić jak najwięcej jest to idealny czas na atrakcję. Człowiek ma jeszcze ochotę przyglądać się wystawom i nie jest znużony masą eksponatów. Mimo, że oczekiwałem ogromnych zbiorników z wodą i klimatu kapitana Nemo, to byłem zadowolony, że rzeczywistość okazała się inna. Różne zwierzęta i wystroje pomieszczeń sprawiły, że zwiedzanie było ciekawe i ekscytujące. Po wyjściu czuliśmy, że pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto. Czy jednak warto płacić ponad 100 zł za bilet? Jeśli ktoś nie był w żadnym oceanarium lub akwarium z tunelem, to warto. Osoby będące już wcześniej w takich obiektach nie spotkają raczej nic nowego. My kupiliśmy bilet łączony razem z wejściem na Burj Khalifę, więc Dubai Aquarium kosztowało nas trochę mniej. Nie żałujemy, wręcz polecamy.

Bilety

Bilety można kupić na miejscu lub przez stronę internetową. Bilet kupiony przez Internet może być zrealizowany w ciągu 6 miesięcy od daty zakupu. Bilet łączony z Burj Khalifą kupuje się przez stronę internetową wieżowca. W tym przypadku wizyta w dwóch atrakcjach musi się odbyć tego samego dnia.
Na stronie akwarium dostępne są różne rodzaje biletów od podstawowego, w którego skład wchodzi tunel i zoo po poszerzone m.in. o symulator łodzi podwodnej, karmienie i zabawę z wydrami, karmienie diabłów morskich lub nurkowanie w klatce wśród rekinów.

The Dubai Mall
Financial Centre Road
Downtown Dubai

 

Łącznie
18
Udostępnień

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*